Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świetlicki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świetlicki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 października 2012

zapytałabym, ale nie potrafię...

Marcin Świetlicki: Południe

Z rozpalonego ogrodu do piwnicy: noc. 
Wszystko się zgadza: tu w piwnicy kwiaty 
już się zamknęły, liście zaszły czernią. 
Coś jest pod nocą, pod piwnicą, coś. 
Ostateczna dojrzałość.

Gdańsk, Twierdza Wisłoujście, lipiec 2012

wtorek, 28 sierpnia 2012

Świetlicki rulez

Pod wulkanem
Po zdjęciu czarnych okularów
ten świat przerażający jest tym bardziej.
Prawdziwy jest. Właściwe barwy
wpełzają we właściwe miejsca.
Wąż ślizga się po wszystkim, co napotka.
Właśnie nas dotknął.

Niczego o nas nie ma w Konstytucji.

Śnieg spadnie i zakryje wszystko.
Na razie widać jednak miasto
- czarną kość rozjaśnioną niekiedy światłami
maleńkich samochodów, usiadłem wysoko
i patrzę. Wieczór. Już zamknięte
wszystkie wesołe miasteczka.

Niczego o nas nie ma w Konstytucji.

Po zdjęciu czarnych okularów
ten świat przerażający jest tym bardziej.
Szedł z nami pies i śmierdział. Wszystkie dokumenty
uległy rozkładowi. Wszystko, co kochałem,
uległo rozkładowi. Jestem zdrów i cały.

Pod wulkanem
urodziło się
DZIECKO!
/Marcin Świetlicki/