Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolaże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolaże. Pokaż wszystkie posty
sobota, 13 października 2012
poniedziałek, 24 września 2012
trzecie koty robią gnioty
To już trzecie kolaże, moje i córki. Ja pracuję zawsze od tekstu do obrazu, ona idzie na odwrót: od obrazu do tekstu i ma trochę trudniej, ale zawsze wie, co chciała przekazać. I to jest fajne :) W ogóle lubi wycinać, kleić, składać, komponować elementy na papierze - chyba zaraziłam ją scrapbookingiem kiedyś i tak jej zostało. Nigdy nie trzeba jej namawiać na "kolażowanie". I ma wyczucie abstrakcji :))) Lubię te wspólne chwile, chociaż zwykle nie mogę się skupić, bo ona zadaje tysiące pytań w trakcie pracy, na które muszę odpowiadać, rzecz jasna.
Dzisiejszy odcinek - w mojej wersji - sponsorują Ewa Lipska, Paul Eluard i Czesław Miłosz. Mieszanka wybuchowa.
Dzisiejszy odcinek - w mojej wersji - sponsorują Ewa Lipska, Paul Eluard i Czesław Miłosz. Mieszanka wybuchowa.
Paul Éluard, Do
zgubienia z oczu w kierunku mojego ciała
Do zgubienia z oczu w kierunku mojego ciała
Wszystkie drzewa wszystkie gałęzie wszystkie liście
Trawa u podstaw skały i masywy domów
Z daleka morze skąpane w twoim oku
Te obrazy z dnia na dzień
Ułomności cnoty tak niedoskonałe
Przezroczystość przechodniów na ulicach przygody
I przechodnie wyparowani od upartych poszukiwań twoich
Maniackie twoje idee z ołowianym sercem z dziewiczymi
wargami
Ułomności cnoty tak niedoskonałe
Podobieństwo spojrzeń przyzwalających do oczu które
zdobywasz
Pomieszanie ciał rozleniwień zapałów
Naśladowanie słów postaw idei
Ułomności cnoty tak niedoskonałe
Miłość to człowiek niedokończony
środa, 12 września 2012
drugie koty pod płoty
Z okazji Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej (to nie żarty - dowód tu) popełniłam kolejny pseudokolaż, który zamieszczam tu i owszem. Dzisiejszy odcinek sponsorują Ewa Lipska i Tomasz Jastrun oraz najfajniejsze miasto świata, czyli Paryż. Voila!

sobota, 8 września 2012
pierwsze koty za płoty
piątek, 7 września 2012
empty page
Chyba znalazłam coś, co da mi namiastkę odbicia w ekspresji nieco innej niż tylko słowo. Trafiłam wczoraj na kolaże Eweliny Lebidy, z cytatami z Nosowskiej, ze Świetlickiego, dialogujące z filmami, z konwencjami, pełne ironii i absurdu i pomyślałam, że to w sumie bardzo blisko scrapów, które niegdyś robiłam, a które już się zupełnie "przeżarły".
A dziś przypomniałam sobie moje pierwsze gazetki ścienne robione w szkole, kiedy byłam może w 5, może w 6, może w 7 klasie podstawówki. Wycinałam z gazet różne postacie i naklejałam na duży karton, każda z postaci był to ktoś z klasy. Dopisywałam "chmurki" i wypowiedzi, często realne teksty, innym razem wymyślone, być może złośliwe czasami, ale tak naprawdę nikt nie czuł się nigdy obrażony.
Zgadzam się, że to trochę odtwórcze i pasożytujące na innych tekstach i obrazach. Poza tym - zajęcie tylko na chwilę. Ale może to pora, żeby spróbować.

Ewelina Lebida http://interplaygirl.blogspot.com/
Kolaż z Monty Pythona
Subskrybuj:
Posty (Atom)










