Wędrowaliśmy trochę na Północy w tym roku. Stęskniona podróży chłonęłam widoki jak gąbka. Dzieci dały radę i znów, jak zwykle, znaleźliśmy swoje magiczne miejsca i chwile. Do następnej wyprawy!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
środa, 20 sierpnia 2014
goodbye summer
Tegoroczne lato było łaskawe i gorące, ale wieczory i poranki od jakiegoś czasu wieją chłodem jesieni. Od jakichś trzech tygodni kwitnie już nawłoć, czyli niemenowska mimoza. Za domem, przy polnej ścieżce dojrzewają owoce głogu, czeremchy i czarnego bzu. Szkoda mi upałów, zapachu rozgrzanego runa w lesie i kwietnego szaleństwa wokół, szkoda letnich burz, języków fioletowych od jagód, skóry rumianej od słońca, dziecięcej radości podczas zażywanej na dworze kąpieli, łaskotania trawy i gry w badmintona. I tylko myśl, że lato powróci, trzyma mnie jakoś w ryzach. Inaczej rozkleiłabym się jak nic.
Wędrowaliśmy trochę na Północy w tym roku. Stęskniona podróży chłonęłam widoki jak gąbka. Dzieci dały radę i znów, jak zwykle, znaleźliśmy swoje magiczne miejsca i chwile. Do następnej wyprawy!
Wędrowaliśmy trochę na Północy w tym roku. Stęskniona podróży chłonęłam widoki jak gąbka. Dzieci dały radę i znów, jak zwykle, znaleźliśmy swoje magiczne miejsca i chwile. Do następnej wyprawy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








